Powrót do strony głównej.

Jan Lechoń (1899-1956)

Życiorys:

Jego prawdziwe nazwisko brzmiało Leszek Serafinowicz. Od urodzenia związany był z Warszawą, w latach 30. mieszkał w Paryżu, od 1941 r. w Nowym Jorku. Nieprzejednany antykomunista, potępiał pisarzy idących na kompromis z nową władzą. Przejęcie władzy przez stalinowców uważał za katastrofę na miarę Apokalipsy. Popełnił samobójstwo w 1956 r., wyskoczył z okna z dziesiątego piętra hotelu Hudson w N.Y.

Twórczość:

Zaliczony został w poczet tzw. cudownych dzieci - debiutował w 13. roku życia. W 1919 r. stał się jednym z twórców grupy poetyckiej Skamander (patrz hasło: Skamandryci), to on wymyślił nazwę grupy. Początkowo był mocno z nią związany, odnosił wielkie sukcesy w kawiarni poetyckiej "Pod Picadorem". Publikował jednak mniej niż pozostali skamandryci.

Lechoń był poetą narodowych mitów, wielbicielem Piłsudskiego, autorem wierszy upamiętniających marsz I Brygady Legionów Polskich i wojnę polsko-bolszewicką. Był spadkobiercą romantyzmu, co widać chociażby w licznych odwołaniach do "Pana Tadeusza". W tomie "Srebrne i czarne" (1924) poeta drąży problem przemijania, przeplatania się w życiu tak skrajnych pojęć jak miłość i śmierć, nawiązując tym samym do utworów barokowych, nie stroniąc również od tradycji antycznej. Podczas II wojny światowej ton wypowiedzi Lechonia pozostaje wzniosły, nawiązuje do nurtu tradycjonalistycznego (m.in. wiersz "Pieśń o Stefanie Starzyńskim"). Liryki Lechonia z tego okresu nie pozostają obojętne na wydarzenia wojenne ("Monte Cassino", "Marsylianka", "Marsz II Korpusu", "Wiersz dla Warszawy").

Wydane zostały:

1920 - "Karmazynowy poemat"
1924 - "Srebrne i czarne"
1942 - "Lutnia po Bekwarku"
1945 - "Aria z kurantem"
1967 - wydany pośmiertnie "Dziennik" (całość w 1973 r.)